Diablo 4 to gra wideo, która od momentu zapowiedzi budziła ogromne emocje i oczekiwania, a jej premiera była jednym z najważniejszych wydarzeń w świecie gier w czasie, gdy ta miała swój debiut. Seria Diablo od zawsze była synonimem hack’n’slash, a każda kolejna odsłona wyznaczała standardy dla całego gatunku.
Po kontrowersjach związanych z Diablo 3 i chłodnym przyjęciu mobilnego Diablo Immortal, Blizzard musiał udowodnić, że potrafi jeszcze stworzyć produkcję, która odda ducha serii, a jednocześnie sprosta wymaganiom współczesnych graczy.
Wersja na PlayStation 5 miała dodatkowe zadanie – pokazać, że hack’n’slash może być widowiskowy na konsolach nowej generacji, oferując płynność, grafikę w 4K i pełne wykorzystanie możliwości kontrolera DualSense. Już od pierwszych minut widać, że Diablo 4 to powrót do mrocznych korzeni – świat Sanktuarium jest brutalny, pełen cierpienia i grozy, a fabuła nie boi się trudnych tematów.
Na PlayStation 5 gra prezentuje się znakomicie, oferując płynność w 60 klatkach na sekundę i grafikę w 4K, co sprawia, że każdy detal mrocznego świata robi ogromne wrażenie. Historia Diablo 4 koncentruje się na powrocie Lilith, córki Mephista, która staje się główną antagonistką. Jej obecność w Sanktuarium to nie tylko zagrożenie dla ludzi, ale także katalizator wydarzeń, które zmieniają układ sił między Piekłem a Niebiosami. Fabuła jest znacznie mroczniejsza niż w poprzedniej odsłonie – pełna zdrad, moralnych dylematów i dramatów. Gracz nie jest tu wyłącznie bohaterem bez skazy, ale uczestnikiem opowieści, w której dobro i zło często się przenikają.
Cutscenki przygotowane przez Blizzard to prawdziwe arcydzieła – filmowe, pełne emocji i dopracowane w najmniejszych szczegółach. Lilith to jedna z najlepiej napisanych postaci w historii serii – charyzmatyczna, przerażająca i jednocześnie tragiczna, co sprawia, że trudno przejść obok niej obojętnie.
Na starcie dostępnych jest 5 klas: Barbarzyńca, Łotrzyca, Czarodziejka, Druid i Nekromanta. Każda z nich oferuje zupełnie inny styl rozgrywki, a rozbudowane drzewka umiejętności pozwalają na tworzenie unikalnych buildów. System rozwoju jest bardziej elastyczny niż w Diablo 3, ale mniej skomplikowany niż w Path of Exile, co sprawia, że gra trafia w złoty środek – daje swobodę, ale nie przytłacza. Barbarzyńca to mistrz walki wręcz, brutalny i potężny, Łotrzyca stawia na szybkość i precyzję, Czarodziejka włada magią ognia, lodu i błyskawic, Druid potrafi zmieniać formy i przyzywać naturę, a Nekromanta kontroluje armię nieumarłych. Eksperymentowanie z różnymi kombinacjami umiejętności daje ogromną satysfakcję, a każda klasa ma swoje mocne i słabe strony.
Największą nowością w Diablo 4 jest otwarty świat. Sanktuarium zostało podzielone na pięć ogromnych regionów, które można eksplorować w dowolnej kolejności. Scosglen inspirowane jest celtyckimi klimatami, Sucha Stepa to pustynne tereny pełne bandytów i demonów, Hawezar to bagna i mroczne mokradła, Kedżystan to pustynne imperium z ruinami dawnej cywilizacji, a Szare Szczyty to górzyste, lodowe tereny. Świat jest pełen aktywności pobocznych: lochów, wydarzeń losowych, bossów światowych i misji pobocznych. To sprawia, że gra bardziej przypomina współczesne RPG akcji niż klasyczny hack’n’slash.
System walki to esencja Diablo 4. Jest szybki, brutalny i satysfakcjonujący. Na PlayStation 5 działa w 60 FPS przy rozdzielczości 4K, co sprawia, że każda potyczka wygląda widowiskowo. Nowością jest mechanika uniku, przypisana do przycisku na padzie. Dzięki temu walka jest bardziej dynamiczna i wymaga większej uwagi. Bossowie są zróżnicowani i wymagają taktyki – nie wystarczy już tylko spamować umiejętnościami. Diablo 4 oferuje pełne cross-play i cross-progression, co oznacza, że można grać z przyjaciółmi niezależnie od platformy. Gra łączy elementy trybu dla pojedynczego gracza z MMO – na mapie spotykamy innych graczy, możemy wspólnie walczyć z bossami czy brać udział w wydarzeniach. To rozwiązanie, które nie każdemu przypadnie do gustu, ale dodaje grze życia.
Na PlayStation 5 gra prezentuje się znakomicie: grafika jest szczegółowa, modele postaci i przeciwników dopracowane, a oświetlenie i efekty cząsteczkowe budują mroczny klimat. Muzyka i efekty dźwiękowe stoją na najwyższym poziomie, potęgując atmosferę grozy. DualSense dodaje immersji dzięki haptycznym wibracjom i adaptacyjnym triggerom. Czasy ładowania są minimalne, a stabilność serwerów – choć początkowo problematyczna – bez zarzutu.
Największym cieniem na Diablo 4 kładą się mikropłatności. Choć nie wpływają one bezpośrednio na balans rozgrywki, to ceny skórek i elementów kosmetycznych są wysokie. Dodatkowo tempo rozwoju sezonów bywa nierówne – niektóre aktualizacje wprowadzają świetne zmiany, inne rozczarowują. To sprawia, że gra ma ogromny potencjał na setki godzin zabawy.
Diablo 4 na PlayStation 5 to gra, która łączy mroczny klimat, świetną fabułę i satysfakcjonującą walkę. To powrót do korzeni serii, ale w nowoczesnym wydaniu. Ma swoje wady, takie jak drogie mikropłatności czy nierówne tempo rozwoju sezonów, ale zalety zdecydowanie przeważają. To jedna z najlepszych gier hack’n’slash dla casualowego gracza, obowiązkowa pozycja dla fanów gatunku i serii.
